BLOG


Musicoterapìa – odcinek drugi, czyli znów o miłości

 

Przed nami drugi odcinek cyklu „musicoterapìa”. Dziś znów czas na piosenkę o miłości niemożliwej, ale tym razem podmiotem lirycznym będzie pełnoletni mężczyzna przepełniony fizycznym pragnieniem zdobycia ukochanej. Uwaga, odcinek tylko dla osób dorosłych.

 

Nie będę ukrywał, że Lucio Battisti to jeden z moich ulubionych włoskich piosenkarzy i jego piosenki pewnie jeszcze tu zagoszczą. Na pierwszy ogień idzie Il tempo di morire, która miała też podobno nosić alternatywny tytuł Motocicletta. Bohater utworu jest bowiem tak zdesperowany, by spędzić jedną noc z wybranką, że oferuje jej nawet swój pokryty chromem motocykl, który ma całe 10 koni mechanicznych! Anegdota głosi, że autor tekstu Giulio Rapetti Mogol nie zdawał sobie sprawy, iż wybrał zdecydowanie za niską liczbę. Znawcy włoskich liczebników z pewnością wiedzą, że jest kilka dwusylabowych słów, które wzmocniłyby przekaz i moc silnika. A co oznacza z kolei fragment morire fra le tue braccia ? Nie chodzi z pewnością o dosłowną śmierć, a o przeżycie miłosnego uniesienia, które u niektórych może podobno wywoływać porównywalną reakcję. Tak przynajmniej mówią i nie myśl, że nie widzę, jak się śmiejesz teraz do komputera. Stary rosyjski kawał o małżeństwie emerytów przypomina przecież, że mężczyzna po powrocie od lekarza miał powiedzieć do żony „ moja droga, okazało się, że to co przez lata nazywaliśmy orgazmem to jednak jest astma…”

 

Gramatycznie mamy kilka ładnych elementów, począwszy od dwóch form trybu przypuszczającego. Battisti zarzeka się per niente la darei (za nic bym jej nie dał, bo przecież włoski motocykl jest rodzaju żeńskiego), a potem szantażuje słowami so che guarirei (wiem, że wyzdrowiałbym). Oto przecież piękny czasownik guarire, który może też oznaczać leczenie pacjenta (Il medico guarisce i pazienti). A propos medycyny, wśród moich kursantów jest pewien optometrysta, który gdy kolejka oczekujących robi się zbyt długa, podobno wychodzi z gabinetu i uspokaja słowami, że słowo pacjent, jak pokazuje jego włoska etymologia, oznacza człowieka cierpliwego.

 

Piosenka zawiera też kapitalny przykład bezpośredniego trybu rozkazującego z negacją. W teorii już sama nazwa przeraża, ale chodzi po prostu o krótkie komunikaty „nie wychodź, nie jedz, nie śpij, nie sypiaj z innymi”. Po włosku to czysty banał, bo wystarczy po niezbędnym NON wstawić bezokolicznik.  Non dire no to zatem oczywiście „nie mów nie!”. Zwykle to lub no poprzedzamy przyimkiem „di”, zatem zapamiętaj na całe włoskie życie, że mówimy „penso di sì, spero di no”, a nie żadne penso che sì. Widać to doskonale w formie „dimmi di sì” (powiedz mi tak, zgódź się!), a jutro możesz zapomnieć „domani puoi dimenticare”. Oczywiście nie odnosi się do reguł włoskiej gramatyki, które warto znać do końca świata.

 

Najciekawszy fragment to uniwersalne słowo „ci”, o którym napisałem zresztą osobny artykuł. Lucio Battisti pyta „ ma che ci posso fare? ”, lecz forma „ci” nie oznacza w tym przypadku wcale polskiego „tam”, jak sądzą niektórzy. „Ci” zastępuje również wyrażenia wprowadzane przez przyimki A, IN, CON i SU, zatem nietrudno jest domyśleć się, że chodzi o krótszą formę pytania „ma che cosa posso fare CON questo problema?”.

 

Co jeszcze? Liczba mnoga od słowa IL braccio to nieregularna forma LE braccia, a po raz kolejny mamy też zdanie warunkowe „è tua se dici sì” (jest twoja, jak powiesz tak”).  Aha, HP (horse power) to oczywiście „acca” „pi”, alfabet się kłania.

 

 

Battisti przeżywał całym ciałem każdy swój utwór, dlatego nie dziw się takiej interpretacji, która nie wszystkim się podoba. Przedstawiam również bardziej rockową wersję, zakładając że przypadnie wam do gustu. Fausto Leali, niestety kompletnie nieznany w Polsce, ma głos i charyzmę wartą waszej uwagi.

 

 

Motocicletta
dieci HP
tutta cromata
è tua se dici sì

mi costa una vita
per niente la darei
ma ho il cuore malato
e so che guarirei

Non dire no, non dire no
non dire no, non dire no
lo so che ami un altro
ma che ci posso fare
io sono un disperato

perché ti voglio amare
perché ti voglio amare
perché ti voglio amare
perché ti voglio amare

Stanotte, adesso, sì
mi basta il tempo di morire
fra le tue braccia così
domani puoi dimenticare, domani
ma adesso dimmi di sì

Non dire no, non dire no
non dire no
prendi tutto quel che ho

mi basta il tempo di morire
fra le tue braccia così
domani puoi dimenticare, domani
ma adesso, adesso dimmi di sì

Non dire no, non dire no….

 

 

Na koniec i ja, choć nie jest to z pewnością najczęściej grana przeze mnie melodia. Nagrałem kilka wersji, w tym tą ze wstępem z piosenki „Stand by me”, ale nie miałem ostatecznie tyle śmiałości, by połączyć te dwa utwory.